Kompozytor: Wiesław Małucha
Wiesław Małucha wielokrotnie udowadniał, że jego twórczość potrafi stać się doskonałym zwierciadłem dla ważnych wydarzeń społecznych i historycznych. Kompozycja „Polak, Węgier, dwa bratanki” na skrzypce solo i orkiestrę smyczkową to dzieło unikatowe – muzyczny pomost rozpięty między dwoma narodami, łączący ich wspólną historię, melancholię, dumę oraz niezwykle bogaty temperament kulturowy.
Prapremiera utworu miała miejsce 13 czerwca 2018 roku podczas uroczystego koncertu z okazji „Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”. Wydarzenie to zorganizowano w jednej z najbardziej prestiżowych przestrzeni koncertowych Wrocławia – w barokowej, pełnej dostojeństwa sali Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego, której akustyka idealnie współgrała z nasyconym brzmieniem instrumentów smyczkowych. Kompozycja Małuchy stanowiła potężny, finałowy akcent tego wieczoru.
Ranga wykonawcza tego wydarzenia osiągnęła najwyższy światowy poziom. W partii solowej wystąpił József Lendvay – uznawany za jednego z najwybitniejszych współczesnych skrzypków węgierskich, legendarny wirtuoz i laureat prestiżowej nagrody im. Niccolò Paganiniego, i Echo Klassik. Artysta zagrał ten utwór na wyjątkowym instrumencie o niebiańskiej barwie – oryginalnych skrzypcach Antonio Stradivariusa „Ex Ries” z 1693 roku. Węgierskiemu wirtuozowi towarzyszyli niezrównani wrocławscy kameraliści z Orkiestry Solistów Ricordanza, którymi tego wieczoru dyrygował ceniony kompozytor i dyrygent Marcin Grabosz.
Wiesław Małucha z genialną intuicją wkomponował strukturę utworu zarówno w oficjalny, podniosły klimat koncertu państwowego, jak i w bardzo osobistą, zakorzenioną w tradycji kulturę muzyczną węgierskiego solisty.
Warstwa tematyczna utworu to intymna opowieść o wspólnocie losów Polski i Węgier. Kompozytor nie posłużył się tu dosłownymi cytatami z muzyki ludowej, lecz stworzył autorskie, przepiękne tematy melodyczne, które w subtelny sposób wplatają się w kody kulturowe obu państw. Słuchacz odnajdzie tu:
Faktura utworu została skrojona z myślą o potężnych możliwościach brzmieniowych instrumentu Stradivariusa. Orkiestra Solistów Ricordanza pod batutą Marcina Grabosza stworzyła dla solisty głębokie, barwne i zniuansowane tło, które nie przytłaczało skrzypiec, lecz magnetycznie z nimi współgrało. Partia solowa – skomplikowana technicznie, pełna dynamicznych zwrotów akcji i emocjonalnych kulminacji – pozwoliła Józsefowi Lendvayowi na zaprezentowanie pełnego spektrum jego legendarnej wirtuozerii i unikalnego, ekspresyjnego stylu gry.
Wykonanie to przerosło ramy zwykłego koncertu, stając się głębokim przeżyciem duchowym. Kompozycja Wiesława Małuchy tak mocno poruszyła i zapadła w duszę Józsefa Lendvaya, że znalazło to bezpośrednie odzwierciedlenie w jego grze. Publiczność zgromadzona w Oratorium Marianum mogła wręcz fizycznie odczuć i dostrzec tę niezwykłą nić porozumienia między węgierskim artystą a polską muzyką.
Dzieło zostało przyjęte z ogromnym, owacyjnym entuzjazmem. Poprzez swoją strukturę i emocjonalny ładunek „Polak, Węgier, dwa bratanki” udowodnił, że muzyka jest najdosłowniejszym językiem dyplomacji i przyjaźni, a Wiesław Małucha po raz kolejny potwierdził swoją pozycję kompozytora potrafiącego pisać utwory poruszające najczulsze struny ludzkiej wrażliwości.