Kompozytor: Wiesław Małucha
W bogatej twórczości wrocławskiego kompozytora Wiesława Małucha, „I Marsz Wrocławski” zajmuje miejsce szczególne jako dzieło inaugurujące jego wielki, wrocławski cykl dedykowany rodzimemu miastu. Napisany z myślą o wyjątkowych okolicznościach, utwór ten stał się nie tylko manifestem kompozytorskiego kunsztu, ale również historycznym wydarzeniem w powojennym życiu muzycznym Dolnego Śląska.
Premiera dzieła miała miejsce w okolicznościach niezwykle prestiżowych. „I Marsz Wrocławski” otworzył Koncert Noworoczny w dniu 12 stycznia 2017 roku w jednej z najnowocześniejszych i najbardziej cenionych pod względem akustycznym sal koncertowych Europy – w sali głównej Narodowego Forum Muzyki (NFM) we Wrocławiu.
Wydarzenie to miało charakter bezprecedensowy również ze względu na aparat wykonawczy. Pod dyrekcją artystyczną Jacka Kutry stanął gigantyczny, zjednoczony organizm muzyczny, złożony z połączonych orkiestr dętych:
Połączenie tak doświadczonych, a zarazem zróżnicowanych profilowo zespołów (akademickiego oraz formacji mundurowych) dało potężny, monumentalny aparat wykonawczy. Liczebność i potęga brzmienia tej megastruktury orkiestrowej w imponujących wnętrzach NFM wywarły piorunujące wrażenie na publiczności. Efekt ten, precyzyjnie skalkulowany przez Wiesława Małucha, w pełni zrealizował artystyczną i przestrzenną wizję kompozytora.
„I Marsz Wrocławski” to utwór, który redefiniuje tradycyjną formę marsza, podnosząc ją do rangi koncertowego dzieła symfonicznego. Kompozytor w genialny sposób wykorzystał specyfikę i pełne spektrum możliwości potężnej orkiestry dętej, rezygnując z monotonii na rzecz wielobarwności fakturalnej.
Konstrukcja marsza opiera się na umiejętnym balansowaniu skrajnymi emocjami i wolumenem dźwięku. Obok „mocnych przyłożeń” – czyli potężnych, monumentalnych partii tutti, w których połączone orkiestry uderzały z pełną mocą, kompozytor wprowadził niezwykle melodyjne, kantylenowe wątki. Te lżejsze fragmenty pozwoliły na wyeksponowanie szlachetnego, śpiewnego brzmienia instrumentów drewnianych i subtelniejszych rejestrów blachy.
Wiesław Małucha, doskonale znając rzemiosło instrumentacji, nie potraktował połączonych orkiestr jak jednolitej masy dźwięku. Utwór stał się areną popisu dla poszczególnych sekcji:
Dzięki temu zabiegowi, marsz pod batutą Jacka Kutry stał się pokazem absolutnych atutów wykonawczych wrocławskich muzyków, łączącym wojskową i policyjną precyzję z akademicką finezją.
Prapremiera utworu zakończyła się spektakularnym sukcesem artystycznym i frekwencyjnym. Wypełniona po brzegi sala Narodowego Forum Muzyki przyjęła „I Marsz Wrocławski” z攻gromnym entuzjazmem. Dzieło zachwyciło nie tylko publiczność, ale wywołało także głębokie poruszenie wśród samych wykonawców i dyrygenta.
Wymownym podsumowaniem tego wieczoru były słowa prowadzącego koncert, który ze sceny publicznie gratulował Wiesławowi Małucha i gorąco zachęcał kompozytora do kontynuowania tej drogi poprzez tworzenie kolejnych dzieł dedykowanych wrocławskim orkiestrom. Jak pokazała historia (czego dowodem są późniejsze Koncert Fortepianowy, Symfonia Wrocławska czy Tryptyk Wrocławski), apel ten stał się dla kompozytora silnym impulsem do dalszej, genialnej pracy twórczej.